24.10.2013

PRZENOSINY - NOWY BLOG

Nie było mnie tu kawał czasu, ale mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie :)

Daję znać, że się przenoszę. Jeśli chcecie więcej poczytać, a mniej oglądać, zapraszam na nowego bloga, gdzie postaram się poruszyć trochę więcej tematów niż moda.Do zobaczenia!






25.04.2013

25.04.13


Korzystając z pięknej pogody, wybraliśmy się dziś na spacer. Wprowadzając w życie zasadę "najpierw wygoda" postawiłam na coś prostego, ubarwiając całość jedynie kapeluszem. Odrzuciłam też bardzo wysokie, cienkie obcasy na rzecz niższych, a wygodniejszych, w których bez problemu mogę spędzić większość dnia i nie cierpieć (za bardzo), choć nie wykluczam nabycia jakiejś niepraktycznej, bardziej efektownej pary butów na jakieś "specjalne" okazje (czyt. niewymagające spaceru dłuższego niż od domu do przystanku i z powrotem). 
Z newsów: już za parę dni jadę do Londynu - wszelkie podpowiedzi nt. ciekawych miejsc, targów i sklepów mile widziane (inne niż "koniecznie idź nakupić tonę rzeczy w Primarku"). Kasy nie będę miała zbyt wiele, ale może uda mi się złapać jakąś okazję. :) 
The weather was beautiful and warm today so we decided to take advantage of it and take a long walk. Considering my new rule "comfort first" as one of my probably most mature decisions about style and clothing I decided to wear something simple. I rejected high heels to lower ones in which I can easily spend almost whole day without (so much) suffer than in shoes I used to wear once. Well, I consider buying one or two non practical pairs for "special" occassions when the only distance I'd have to overcome would be short way from my house to the bus stop. 

News alert: I'm going to London for a couple of days soon so any tips on where to go and what to buy would be great! Though I won't have much money, I hope I manage to spend lovely time and bring something back :)

Parfois hat | H&M jacket | Bershka pants | Arti Femme bag | shoes via czasnabuty.pl

16.04.2013

Comfy

 Dziś bardzo krótko - nowe spodnie z H&M już trafiły do mojej czołówki i gdyby nie fakt, że staram się uzganiać trochę grosza na Londyn (i szaleństwo w Primarku, co tu dużo mówić...), to kupiłabym więcej par o takim fasonie. Bardzo wygodne, do tego z wysokim stanem - super! Wydaje mi się, że w ogóle zwrot ku takiej "lekkiej klasyce" jest bardzo na miejscu tej spóźnionej wiosny i bardzo mi się podoba. Nie jest zbyt elegancko, ale nie jest też zupełnie na luzie. Botki można uznać za swojego rodzaju osobisty manifest - koniec z wysokimi obcasami, od którym wygina mi stopę (i plecy). Być może będę miała na tyle szczęścia, żeby jeszcze kiedyś ubrać 10-cm WYGODNY obcas, ale na chwilę obecną wybieram te niższe, ale nie mniej efektowne, ewentualnie nieco wyższe, ale na słupku. Zwrot ku większej wygodzie mam nadzieję kontynuować, a im będzie cieplej, tym łatwiej - już doprowadzała mnie do szału przeciągająca się zima i chętnie pozbędę się wszelkich niepotrzebnych warstw.